Za nami niezapomniany wyjazd do stolicy! Uczniowie klas 4-8 spędzili dwa intensywne dni w Warszawie, poznając historię, kulturę oraz... pyszne smaki tego miasta!
Zaczęliśmy od krótkiego przystanku przy Grobie Nieznanego Żołnierza i Pomniku Ofiar Tragedii Smoleńskiej – było poważnie, ale potrzebnie.
Następnym punktem było Muzeum Pieniądza NBP. Nie, wcale nie było nudno! Okazuje się, że kasa to nie tylko liczby w aplikacji, ale cała masa historii – od dziwnych monet po patenty, które chronią banknoty przed fałszerzami.
No i… Fabryka Wedla. Czekolada płynęła tam strumieniami, a my dowiedzieliśmy się, jak powstają te wszystkie słodkie cuda. Ale prawdziwa magia zaczęła się podczas degustacji! Próbowaliśmy czekolad o różnych smakach i zawartości kakao, odkrywając nuty, o których nie mieliśmy pojęcia. Każdy z nas wyszedł stamtąd z uśmiechem (i lekkim czekoladowym „wąsem”!).
Na koniec dnia puściliśmy wodze fantazji w „Pikselu”. „Podłoga to lawa” w wersji cyfrowej? Brzmi jak zabawa dla dzieciaków, ale jak przyszło co do czego, to każdy walczył o życie, żeby nie wpaść do „wulkanu”! Adrenalina skoczyła pod sam sufit! Graliśmy w „Piano Tiles”, gdzie liczył się nie tylko niesamowity refleks, ale i słuch muzyczny. Odtańczyliśmy też prawdziwego walczyka – oprócz wyczucia rytmu przydała się znajomość figur i niezła koordynacja ruchowa!
Drugi dzień to totalna zmiana klimatu – Wilanów. Pałac robi wrażenie… „Polski Wersal” – tak o nim mówią i faktycznie, jest na co popatrzeć! Największa frajda zaczęła się jednak podczas warsztatów ceramicznych. Każdy dostał płytkę, farby i krótkie polecenie: „twórzcie!”. Efekty? Od fantazyjnych bohomazów po prawdziwe małe dzieła sztuki. Płytki pojechały z nami do domów na swój „wielki finał” w piekarniku. Na koniec rzuciliśmy okiem na ogrody wilanowskie. Niby zwykłe krzaki i kwiaty, ale po całym tym bieganiu, chwila oddechu w takim otoczeniu była na wagę złota.
Podsumowując? Dwa dni, zero nudy i ekipa, z którą można jechać nawet na koniec świata